czwartek, 12 lutego 2009
No i mamy czwartek. Uczę się choć nie zaciekle. Wiem, że źle robię. Do napisania jeszcze zaliczenie z dydaktyki ale P nie przyniósł mi książki więc nie mogę ruszyć z miejsca. W sobotę dzień pełen wrażeń. Przed południem mam ustny a po 16 pisemny. A o 17.30 zaliczenie. Chyba będę siedzieć na wydziale do zamknięcia. Totalna masakra.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



2 komentarze:
i jak poszło?
darragh
Ok, 2x 3,5:]
Prześlij komentarz