Działo się dużo. Dużo się działo.
21.05 dzień, Janek, kolejowa, dziwnie, mecz, dziwnie
22.05 kłótnie, awantury, płacz, histeria, rozejmy choć udawane, wyjazd na imprezę, zły humor, pusty żołądek, Złoty Osioł, frytki za dziewiątkę, Komitet, wódka jak woda, taksówka, nasiadówka w domu kolegi, pusta lodówka
23.05 nasiadówka w domu kolegi, nocne rozmowy z tamtym, podczas gdy obecny smacznie spał, dziwne wyznania po pijaku, Sobieskie light palone w oknie, nalewka na spirytusie 60%, Perła mocna, kawa, herbata, rozmowy z ratownikiem o życiu tak strasznie podobnym, egzorcyzmy w Wąwolnicy, poranek pod kocykiem z obecnym, kac, sraczka, niemożność wyhaftowania, zatrucie alkoholowe, banany, gejowaty pan w osiedlowym sklepiku na Brzeskiej, gatki szmatki, powrót, krótki sen, knajpa u Janka, dwie kokakole, sen
24.05 budzik 6.00, nerwówka 7.20, bus 8.15, wykład, zajęcia, gatki szmatki, grill, kiełbasa, bezalkoholowy żywiec, wkurwiająca koleżanka P, bluza kolegi w zielone paski, powrót, sen
25.05 ciężki poranek, okres, trudne rozmowy z babcią, wytwarzanie zaliczenia z warsztatu, kawałek pizzy u P, łóżeczko, kocyk, blog...
Działo się dużo. Dużo się działo.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz