czwartek, 25 września 2008

do obrony 4 dni

Stres i panika rośnie. Dziś dostałam kilka wskazówek o co mogą mnie zapytać. Hmmm.

W sklepie parowałam filcowe wkładki do butów, naklejałam na nich rozmiar i wiązałam recepturką. Praca na moim poziomie. Zdecydowanie. Czasem myślę, że właśnie to powinnam robić. Siedzieć w sklepie, myć podłogi i układać pudełka.

Stresss.

Jutro lbn.
Mam katar.
Do obrony 4 dni.

Brak komentarzy: