sobota, 16 maja 2009

Kuźwa oszaleję. Ile może trwać pieprzony wieczór kawalerski? I czy dlatego trzeba mieć od piętnastu godzin wyłączony telefon? Jaja mu urwę za to, że się nie wywiązał z obietnicy i jeszcze mnie o tym nie uprzedził. Nienawidzę facetów. A szczególnie mojego.

Brak komentarzy: