niedziela, 3 maja 2009

Ok, 2 piwa i 3x25ml. Czuję się lekko zamroczona ale ponoć trzeba trenować. Po kilkumiesięcznej abstynencji trudno jest się na nowo przyzwyczaić, tym bardziej że dwa wesela za pasem. Nie czuję się dobrze bo jutro kac obligatoryjny. I jeszcze jakiś kolo mnie chciał w knajpie wyrwać ale w porę się zorientował, że nie jestem sama. Alko to shit:/

Brak komentarzy: