niedziela, 29 czerwca 2008

Nie wstanę, tak będę leżeć.
W dupie mam mecz, jarmark i awans P.
Nienawidzę.

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Chociaż wybór pomiędzy słodką Marylką a gorącokrwistymi Hiszpanami wydawałby się oczywisty, to przyznam, że sama mam fazę na tzw. "p*le, nie robię". Mała różnica, że jeszcze nie pracuję.
Pozdrawiam ciepło