Znów to okropne uczucie. Takiego bezsensu. Praca dom praca dom praca dom... I jakoś tak smutno, mimo że dostałam premię w pracy. Niby ok ale jakoś tak dziwnie.
P rośnie w dumę, ma najlepsze wyniki z matur na poziomie rozszerzonym w powiecie. Cieszę się i jestem z niego dumna.
Wymieniłam klamkę w pokoju ojca na gałkę. Może sierściuch już nie będzie sam otwierał drzwi.
Sama nie wiem co ze sobą zrobić. Chyba pójdę spać już a jutro od nowa...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz