Dziś też mam zły humor.
Sklep otworzyłam sama. Córka szefostwa oczywiście przyszła, ale bardziej mi utrudniała pracę niż pomagała. Po zamknięciu sklepu poszłam do babci, która zagoniła mnie do roboty po remoncie. Teraz katuje mnie ojciec. Wychodzę z domu o 20.30
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz