Od rana nie pada. Przesiąknięta wodą ziemia paruje. Skwar niemiłosierny. Siedzę w sklepie sącząc kawę i planuję co ze sobą zabrac nad jezioro. Nadal brakuje mi kasy... Shit
1 komentarz:
Anonimowy
pisze...
Padało, to wszyscy zrzędzili. Po jednym dniu upałów gremialnie tęsknimy do poprzednich temperatur. Aczkolwiek nad planowanym jeziorkiem , podejrzewam, nie będzie Ci to przeszkadzać.;) A tak w ogóle to kiedy te wyczekiwane dni spokoju od butów i pań-o-spoconych-nogach?
typowa pesymistka, studentka polonistyki, posiadaczka kota, zmagająca się z życiem malkontentka szukająca radości w drobiazgach, zwierzę internetowe wypluwające w sieci swoje radości, smutki i pomysły, miła ekspedientka z obuwniczego
1 komentarz:
Padało, to wszyscy zrzędzili. Po jednym dniu upałów gremialnie tęsknimy do poprzednich temperatur. Aczkolwiek nad planowanym jeziorkiem , podejrzewam, nie będzie Ci to przeszkadzać.;)
A tak w ogóle to kiedy te wyczekiwane dni spokoju od butów i pań-o-spoconych-nogach?
Prześlij komentarz