poniedziałek, 28 kwietnia 2008

Z Motoroli

Siedze w przychodni. Kolejka doslownie gigant. Ojciec obudzil mnie o 7.30, zdziwiony ze jeszcze spie. Jego zdaniem powinnam tu warowac juz od 6. Siedzace obok mnie kobiety oczywiscie dyskutuja o chorobach i lekach. Bo spac nie moga. Najbardziej dobijajaca w przychodni jest nuda. Moglabym cos jeszcze wymyslic na dzisiejsza lekcje ale jakos stracilam wene. Jakas klientka mi sie usilnie przyglada. Pokaze jej jezyk;)

Brak komentarzy: